Strona główna

INFORMACJA O BIURZE

Biuro Zarządu
Prawa i Sprawiedliwości
w okręgu wrocławskim

pl. Solny 14
50-062 Wrocław
tel.: 71 341-77-02
e-mail:

LICZNIK ODWIEDZIN

       
(od 1 maja 2010 r.)

REDAKCJA SERWISU

Redaktor Naczelny

Roman Kowalczyk
kontakt:

Zastępca Redaktora Naczelnego

Robert Pieńkowski
kontakt:

OPINIE

15 VII 2010 r. „Aktywiści homoseksualni ....to święte krowy, tyle że o dużym stopniu szkodliwości” mówi profesor Ryszard Legutko w wywiadzie udzielonym www.polskatimes.pl

2010-07-29 14:30:10

  Prof. Ryszard Legutko: "Były przypadki, kiedy w Polsce próbowano zakazać takich parad [„równości” – przyp. Red.], np. w Warszawie. Rozpętało się szaleństwo w całej Europie. Polskę zaczęto piętnować jako kraj faszystowski. To pokazuje atmosferę ideologicznej histerii, jaka wokół tych spraw się wytworzyła. (...). Manifestantom, którzy zachowywali się niezwykle agresywnie, chodziło o to, żeby obrazić tych, których uważają za swoich wrogów, czyli katolików, Kościół katolicki, normy obyczajowe, poczucie stosowności. A to jest efekt kuli śniegowej; to, co się dzieje za granicą, przychodzi szybko do Polski. (...). Aktywiści homoseksualni zaczynają sobie poczynać i u nas brutalnie po to, by stępić naszą wrażliwość i upokorzyć innych. Praktycznie mogą robić, co chcą, bo im nikt nie podskoczy, a każdy opór będzie surowo napiętnowany. To święte krowy, tyle że o dużym stopniu szkodliwości. (...).Ktoś poczuł się zgorszony widokiem krucyfiksu na ścianie i Trybunał Europejski uznał, że osoba zgorszona powinna zostać wzięta w obronę: nakazano usunąć krzyże ze szkół. To była jedna osoba. Tutaj natomiast mamy setki tysięcy czy miliony ludzi zgorszonych zachowaniami aktywistów homoseksualnych, lecz im protestować nie wolno. (...). To nowa forma umysłu zniewolonego. (...). Myślenie w kategoriach praw zostało zabsolutyzowane i otworzyło drogę do zupełnej nieodpowiedzialności. Już dawno tzw. prawa jednostek i grup przestały mieć cokolwiek wspólnego z prawami w sensie klasycznym, a stały się pospolitymi roszczeniami. (...).  Zmieniamy zatem definicję małżeństwa, zmieniamy strukturę rodziny, zmieniamy sposób myślenia o moralności, robimy rozmaite eksperymenty społeczne, niezwykle kosztowne i o możliwie poważnych konsekwencjach. A wszystko po to, by zaspokoić arbitralne roszczenia grupy krzykaczy, którym się udało zdobyć wpływy. Staliśmy się zakładnikami grup ideologicznych i jesteśmy zupełnie niezdolni do obrony podstawowych instytucji społecznych i podstawowych zasad moralnych. (...). To jest tyrania mniejszości, która zdołała przejąć główne instytucje, główne ideologie w świecie zachodnim. Oni teraz weszli w te instytucje europejskie i dyktują warunki. (...). Paradoks polega na tym, że wśród tych głównych pałek, jakich się używa po to, by uciszyć tych wszystkich, którzy w tej ortodoksji się nie mieszczą, jest pałka tolerancji. Tolerancja stała się świętą zasadą. Kto jest przeciw niej, nie mieści się w świecie cywilizowanym i reprezentuje jakiś gorszy rodzaj człowieka. To niemądre. Niepokojący jest fakt, że współczesne społeczeństwa posługują się słowami, których nie rozumieją. Tolerancja oznacza, że coś się dopuszcza. Ale nie trzeba być geniuszem, żeby wiedzieć, iż czasami dopuszczenie czegoś jest dobre, a czasami złe. (...).  u nas zapanowało takie przekonanie, że postawa tolerowania sama z siebie jest czymś dobrym. Ja nazwałbym to raczej postawą kapitulanctwa, zaniechania, lenistwa i gnuśności. (...). Kiedy aktywiści homoseksualni występują ze swoimi horrendalnymi żądaniami i ktoś im powie, że te żądania są nie do przyjęcia, natychmiast pada zarzut nietolerancji, który zamyka dyskusję. (...). Nie można argumentować przeciw zmianie definicji małżeństwa, ponieważ to oznacza nietolerancję. Dlatego rozmaite grupy, na przykład aktywiści homoseksualni, mogą sobie poszaleć i pod hasłem tolerancji zgłaszają najdziwaczniejsze postulaty. (...). Są takie słowa, które pauperyzują nasz język i umysł. Tolerancja do nich należy. (...).  Otóż to wszystko zniknęło wyparte przez sterylne i zideologizowane słowo tolerancja. (...). Uczy się natomiast tolerancji, która oznacza, między innymi, że jak się spotykasz z postulatami ruchu homoseksualnego, to masz dwa wyjścia: albo się zamknąć, albo je głośno poprzeć. Taki wniosek wyciągają uczniowie z nauk tolerancji. Faktycznie jest to niszczenie moralności."

Cały wywiad przeczytasz tu:

http://www.polskatimes.pl/opinie/wywiady/282520,prof-legutko-gej-to-swieta-krowa-naszych-czasow,id,t.html#material_1